08/06/2026
Never Ending Story❤️❤️❤️…ostatnio co rusz przekonuję się, że nawet takie historie mają w końcu jakiś swój End.
Chciałabym móc to samo kiedyś powiedzieć o KSeF, ale nieeee, nie ma się co łudzić…tu ledwo co świat stanął do góry nogami, a akcja już się rozkręca i trzeba będzie się nastawić raczej na produkcję w stylu Mody na Sukces niż na jakiś krótki metraż.
Ponieważ start sezonu z wielką pompą mamy już za sobą, widownia zgromadzona i żywo zainteresowana, nadszedł czas na podgrzanie emocji (tak jakby ich było mało do tej pory) i hit pierwszego sezonu czyli ruszające jutro konsultacje nad rozwojem aplikacji.
I oczywiście żeby była jasność…wszystko „dla dobra przedsiębiorców” i „w odpowiedzi na liczne postulaty, uwagi i prośby środowisk”. Bo przecież nic tak nie ułatwi życia podatnika, jak kolejna funkcja do raportowania rzeczy, o którą On wcale nie prosił.
Więc nie, to nie będą dyskusje nt takich base’ików jak powiadomienia o nowej fakturze w systemie, albo wprowadzenie możliwości dodawania notatek do dokumentów czy tworzenia choćby prostych raportów.
To by ułatwiło życie i przedsiębiorcom i księgowym, więc jest zbędne.
Co więc zamiast tego będzie dyskutowane…najnowszy pomysł ministerstwa finansów - „Zdarzenia biznesowe”.
Brzmi dumnie i tak profesjonalnie. Niemal jak panel na kongresie ekonomicznym.
A w praktyce skończy się tak, że system będzie chciał wiedzieć jeszcze więcej i jeszcze bardziej szczegółowo.
Dlaczego wystawiłeś fakturę, czemu klient nie zapłacił, ile kosztowała kawa na spotkaniu na którym dograne zostały warunki tej usługi oraz jaki kolor miała kiecka asystentki tego klienta na tym spotkaniu i czy w nawiązaniu współpracy pomógł fakt iż był to kolor czerwony, bo przecież jak wiadomo „nic nie działa tak jak czerwona sukienka”🔥🔥🔥
W ogóle uwielbiam ten urzędowy język: „rozwój funkcjonalności” „usprawnienie procesów” „transparentność obrotu gospodarczego”
Tłumaczenie na polski:
„Będzie więcej klikania, więcej obowiązków i więcej inwigilacji po Waszej stronie.”
Najlepsze oczywiście jest to, że wszystko dzieje się pod hasłem cyfryzacji i ułatwień. Takich ułatwień, co to po nich przedsiębiorca potrzebuje do pracy trzech monitorów, dwóch doradców podatkowych i terapii poznawczo-behawioralnej.
Ale spokojnie. To dopiero konsultacje. Pięknie zwane także dialogiem.
Czyli taki etap, w którym można zgłaszać uwagi, które następnie zostaną bardzo dokładnie przeczytane, skatalogowane, dla zachowania pozorów może nawet i przedyskutowane, a następnie bezceremonialnie zignorowane🤦♀️🙄😉