09/01/2026
Udostępniam na poprawę humorów z rana.
Każda księgowa ma swojego Kazika… ciekawe ile razy dzisiaj mój zadzwoni ;)
📓 Kartka z Noworocznego pamiętniczka Zimowitki
🔥 Piątek. Tryb: przeżyć do końca maja...!
Nie wiem, która jest godzina.
Od rana odpowiadam na pytania, na które już dziś odpowiadałam.
Kilka razy.
Tak.
Tym samym osobom.
📆 Status biura:
KSeF nadjeżdża jak Kazik wychodzący driftem z ronda.
Mały ZUS Plus „się należy” - mhm, tylko żeby potem nie było...
Roczne PIT-y już stoją w blokach startowych.
Na płace były…
trzy.
TRZY.
DNI.
I to wszystko bo zmieniła się data w kalendarzu!
Też mi coś...
Tak, to suknia z Sylwestra...
Ja się nawet przebrać po balu nie zdążyłam...
📆 Kazik:
Dzwoni regularnie, jak zegar biologiczny.
– „Pani Zimowitko, bo Grażyna mówiła, że jak wchodzi KSeF, to Mały ZUS Plus się resetuje.”
– „Kazik, Grażyna nie jest źródłem prawa.”
– „No ale ona ma koleżankę w księgowości, co u Krzyśka robi kwity i mówiła, że tak się dzieje.”
Kazik...
Każdy ma koleżankę w księgowości.
📆 Klienci:
– „A jak ja nie wejdę w KSeF?”
– „A jak wejdę za późno?”
– „A jak nie kliknę?”
Dżizas... to nie jest Escape Room.
Tu nie ma tajnego wyjścia przecież.
📆 Biuro:
Choinka jeszcze stoi, nie ma komu rozebrać.
Teraz to już bardziej jako świadek niż dekoracja.
📆 Mały ZUS Plus:
Wszyscy „prawie się łapią”.
Wszyscy „by się łapali, gdyby…”.
Gdyby przepisy były inne.
A nie są.
Na dodatek te terminy ... kogoś zdrowo tam popieprzyło...
📆 KSeF:
Wszedł jak temat zastępczy.
Każdy o nim mówi.
Nikt ulotki nie przeczytał.
Ale każdy już wie, że „będzie tragedia”.
📆 Ja:
Herbata zmieniła obywatelstwo, Irlandzka już nie pomaga.
Kawa straciła sens, smak, aromat... i to co tam jeszcze miała.
Komórki w Excelu same z siebie czernieją...
Ale robimy.
Liczymy.
Wysyłamy.
Tłumaczymy po raz dziesiąty to samo.
Bo księgowość zaczyna się wtedy, gdy wszyscy inni spanikowali, a my księgowe jesteśmy już na etapie po tej panice, bo panikowałyśmy pierwsze 😄
🔥 Jest ciężko?
Tak.
Czy damy radę?
Jak zawsze.
Zimowitka wraca do roboty.
Bo PIT-y się same nie rozliczą.
A Kazik?
Nosz kur... znowu dzwoni.