15/02/2023
Wczoraj w Europarlamencie przegłosowano projekt prawa, według którego od 2035 nie będzie możliwa sprzedaż nowych samochodów, które wytwarzają emisje dwutlenku węgla.
Projekt C40 Cities przyciągnął do siebie również pierwsze Polskie miasta i planuje wyeliminować z nich samochody, oraz nadmierną konsumpcję. Ma dodatkowo niesamowicie duże finansowanie z Amerykańskich i Europejskich źródeł.
Na konferencji Światowego Forum Ekonomicznego w Davos postawiono jasne cele, mocno związane z ekologią opartą o nowe technologie. Można się spodziewać sporych dotacji od rządów na rozwój firm, których produkty mają pozytywny wpływ na środowisko.
Coraz większa grupa krajów rozważa nowe regulacje i ograniczenia, mające na celu zmuszenie użytkowników do szybszego przyjmowania ekologicznych innowacji.
Więc co to oznacza dla pracowników, pracodawców i rynku? Prawdopodobnie największy trend światowej gospodarki w ciągu najbliższych 20 lat będzie wyprodukowany sztucznie. Poprzez decyzję pewnej wybranej demokratycznie światowej elity. Więc jeśli komuś chce się założyć firmę, która robi produkt taki sam jak obecnie, ale bardziej ekologicznie, to jest świetny moment. Obecne firmy powinny natomiast przygotować się do zmian wymuszonych przez obecne oraz nadchodzące regulacje, lub bardzo mocno zainwestować w Lobbying żeby przeciwdziałać zmianom, lub skierować je na inny tor.
Mieszkanie w miastach będzie definitywnie innym przeżyciem niż jest obecnie, zakładając że obecne deklaracje nie są płonne. Wypadałoby się wyposażyć w działkę budowlaną w średniej odległości od dużego miasta, najlepiej blisko pociągu. Ponieważ z miast ma zniknąć większość, jeśli nie wszystkie samochody użytku prywatnego, to i tak nie będziemy mogli przyjechać swoim transportem z zewnątrz.
Pod względem akcji, nie spodziewam się specjalnie dużych zmian dla największych firm tworzących samochody. 12 lat to wystarczająco długo żeby dostosować się do wymagań rynku, patrząc też na deklarację wielu firm, to coś co i tak przewidywały. Długofalowo warto zainwestować w firmy, które podejrzewamy że będą miały najłatwiejszą drogę w tworzeniu samochodów elektrycznych średniego i dalekiego zasięgu.
Można spodziewać się większych przychodów u firm prawnych, finansowych i doradczych. Nowa rzeczywistość jeśli chodzi o regulacje będzie wymagała ich usług. Można też spodziewać się wzrostów w wartości firm specjalizujących się w Corporate Social Responsibility. Również firmy marketingowe powinny mieć się dobrze, ze względu na to że nowe produkty, kampanie ekologiczne i zmiany społeczne trzeba będzie zareklamować.
W wielu krajach, szczególnie europejskich zostaną prawdopodobnie podniesione podatki dla firm i bardziej zamożnych obywateli. Projekt C40 Cities sugeruje też miastom wprowadzanie własnych podatków mających na celu redystrybucję dóbr i stworzenie ”sprawiedliwej” społeczności.
Na dłuższą metę można spodziewać się pewnych nieefektywności w tworzonej gospodarce i firmach. Tak duże ingerencje regulacyjne w rynek zawsze wiążą się z pewnymi nieprzewidzianymi skutkami. Historycznie można znaleźć spore nawiązania do New Deal, programu wprowadzonego przez Demokratów w USA w latach 1933-1939.