11/06/2026
🚀 Koalicja rządząca uratuje świat i zrobi z Polski potęgę demograficzną, realizując jednocześnie obietnicę wyborczą❗️
Brzmi surrealistycznie❓ Wcale nieeee 😉
Ale po kolei👇
14 MILIARDÓW złotych – tyle polscy pracodawcy wydają rocznie na „wynagrodzenia” chorobowe swoich pracowników, a łącznie ze świadczeniami z ZUS robi nam się już blisko 35 miliardów… 💰
Zasada jest w tym zakresie niezmienna od lat - przez pierwsze 33 dni zwolnienia (a w określonych przypadkach 14), wynagrodzenie chorego w wysokości 80% wypłaca pracodawca, a później ten “ciężar” bierze na siebie ZUS.
Kwoty robią wrażenie, a sama skala zwolnień jest wręcz niewyobrażalna🙀
✔️ ZUS wskazuje, że w 2025 r. zarejestrowano 27,5 mln zaświadczeń lekarskich, obejmujących łącznie 290,5 mln dni absencji 😮
✔️Przekładając to łącznie na lata – tylko w 2025 r., polscy pracownicy na zwolnieniach przebywali łącznie – 795 tys. lat 🗓️✔️ Co ciekawe, niemal połowa wszystkich jednodniowych zwolnień lekarskich wypadała tuż przy weekendzie. Aż 23,6 proc. takich L4 wystawiano w piątki, a 20,5 proc. w poniedziałki 🤔
Brzmi to przerażająco, ale nasza kochana koalicja rządząca przecież zawsze chciała i dalej chce ulżyć pracodawcom i „zdjąć z nich te koszty”…
🫵W tym miejscy musimy przypomnieć, że jeszcze przed wyborami w 2023 r., jednym z głównych postulatów partii, które obecnie miłościwie rządzą tym krajem było przeniesienie ciężaru płatności za zwolnienia z pracodawców na ZUS. Czyli ZUS miałby płacić już od pierwszego dnia zwolnienia.
🎣Wielu przedsiębiorców zapewne złapało się na tą przynętę…
Co więcej już po wyborach w tzw. Umowie koalicyjnej, postulat ten został powtórzony i wskazany jako jeden z priorytetów, bo jak wszyscy wiemy – cóż szkodzi obiecać 😎
Czas mijał, a o projekcie zmian w tym zakresie nikt nie słyszał, ale do czasu…
A mianowicie do połowy 2024 r., kiedy to ze złotych ust ministry Agnieszki Dziemianowicz – Bąk, dowiedzieliśmy się, że… i tutaj cytat:
„Musimy wziąć przy tym pod uwagę ryzyko wypychania na fałszywe L4. Można sobie bowiem wyobrazić, że w sytuacji np. przestojów – przy jednoczesnym braku partycypacji pracodawcy w wynagrodzeniu chorobowym – pracownicy byliby wysyłani na L4”🫦
👊Czyli tak – planowaliśmy zmianę, ale jej nie będzie, albowiem pracodawcy to oszuści i jak ZUS ma płacić za zwolnienia, to ci będą pracowników celowo „WYPYCHAĆ” na fałszywe L4, żeby oszukać system… ehhh 🤷♀️
Ale teraz mamy przełom❗️ Sprawa wraca już w okrojonej formie👇
9 czerwca 2026 r. odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy, zakładającej, że ZUS będzie pokrywał koszty zwolnienia chorobowego, ale tylko dla… kobiet w ciąży 🫄
Postulat oczywiście słuszny, ale jak zwykle, z wielkiej obietnicy wychodzi mały gniotek, który dobrze brzmi i nie będzie dużo kosztować, a do tego z całą pewnością – jak twierdzą autorzy projektu - wpłynie na dzietność, a Polska już za kilka lat stanie się demograficzną potęgą 💪😅
🤔W tym miejscu pojawia się jednak pytanie - skoro w przypadku wszystkich pracowników, nie można wprowadzić zmian, bo pracodawcy będą „wypychać” ich na fałszywe L4, to czy nie ma takiego ryzyka w przypadku kobiet w ciąży ❓
Czy Pani ministra nie boi się, że po wprowadzeniu tej zmiany, ci okropni pracodawcy nie będą również „wypychać”…a z resztą, nieważne 😉
PS jeszcze pytanie do naszej ukochanej Lewica - czy tutaj nie mamy znamion dyskryminacji, że dotyczy to tylko kobiet? 👀