14/02/2026
„KSeF działa wolno, proszę Pani…” - czyli krótka historia z życia przedsiębiorcy w lutym 2026 r.
Drobne zakupy do firmy. Lutowy poranek, kawa jeszcze w ręku.
Wchodzę do znanej sieci handlowej odebrać paczkę z elektroniką zamówioną online.
Niby nic nadzwyczajnego.
– „Poproszę fakturę na firmę” – mówię standardowo.
Pani kiwa głową: „Nie ma problemu!”
Pan obok też kiwa... ale już trochę mniej pewnie.
Trochę klikania... no może trochę dłuższego klikania.
W końcu Pan kapituluje i woła wsparcie „cięższej artylerii”.
Przybiega koleżanka – zdeterminowana, skupiona, gotowa na wszystko.
Klik, klik, drukarka rusza.
– „Oto faktura KSeF” – mówi Pani z dumą, wręczając mi dokument,
który… no właśnie. Bo coś mi tu nie pasuje.
Moje skrzywienie zawodowe uruchamia się natychmiast.
Numer wygląda jak numer..., no tyle tylko, że to nie KSeF-numer.
Kod QR wygląda jak kod QR... no ale po zeskanowaniu przenosi mnie… na stronę główną Ministerstwa Finansów.
Hmm. To trochę tak jakby dostać awizo, które prowadzi do poczta.gov.pl.
– „Przepraszam, ale to nie jest faktura z KSeF” – mówię grzecznie.
Pani i jej kolega patrzą na mnie z absolutnym przekonaniem, że jednak jest.
– „KSeF działa teraz bardzo wolno, faktury pojawiają się dopiero po ok. 6 godzinach, gdy KSeF się odświeży…”
I tu było mi już naprawdę przykro.
Bo chciałam uwierzyć.
Naprawdę.
Ale… sama korzystam z KSeF.
I wiem dokładnie, że:
✨ faktury wystawiane online wpadają tam natychmiast,
✨ numer KSeF ma bardzo konkretny format,
✨ a kod QR odsyła do faktury – a nie do strony MF.
To nie KSeF działa wolno.
To system tej konkretnej sieci handlowej powiedział dziś: „Nie!”.
A Państwo za ladą, bez szkolenia, bez wsparcia, bez instrukcji – zostali z tym sami.
I tu chciałoby się powiedzieć do ścisłego kierownictwa:
👉 Szanowni Państwo, KSeF dla Was jest już obowiązkowy.
👉 Proszę zarządzić u siebie wdrożeniem, zanim zrobi to za Was klient przy kasie.
👉 Bo Wasz pracownik mówi klientowi „to jest KSeF”, a KSeF o tym nie wie.
I wiecie co?
To była bardzo sympatyczna rozmowa z bardzo miłą obsługą,
która najzwyczajniej w świecie nie dostała narzędzi, procedur i wiedzy,
a obowiązek prawidłowego wystawiania dokumentów w KSeF spadł na nich niemalże z dnia na dzień.
Więc nie śmieję się z pracowników.
Żartuję tylko z systemu, który udaje, że wszystko jest „OK”, chociaż w rzeczywistości wcale tak nie jest.
A co z klientem–przedsiębiorcą?
No cóż... sam musi sprawdzić numer, kod, status - i upewnić się, że dokument w ogóle istnieje w KSeF.
Bo w 2026 r. jesteśmy już na etapie:
- „Czy to, co dostałam/em jako potwierdzenie transakcji, jest fakturą?
- „Czy na pewno będę mógł udokumentować swój wydatek w firmie, gdy KAS mnie o to poprosi?” Tak, znam ostatnie interpretacje KIS. Wiem też jednak, że KIS i KAS mają czasem różne zdanie…
Życzę wszystkim miłego dnia - niech Wasze faktury będą prawdziwe, a kody QR zawsze prowadzą tam, gdzie trzeba.
😉