02/01/2026
Warto czasami oderwać się od swojej specjalizacji. Spółki i podatki są spoko, ale jak człowiek za długo robi to samo to mózg domaga się powiewu świeżości. I właśnie dziś nadarzyła mi się na to okazja dzięki uprzejmości De Agostini Publishing.
Kilka lat temu zdecydowaliśmy się z żoną na prenumeratę kolekcji bajek Disneya w formie książek z dołączoną figurką, która postawiona na głośniku czyta treść książki. Bardzo fajna sprawa i do samego produktu nie można mieć zastrzeżeń. Problemy zaczynają się gdy chce się z prenumeraty zrezygnować. Bo mamy już 96 książek i figurek, przez co powoli kończy się miejsce, a starsza córka i tak nie nadąża z czytaniem :)
W sierpniu moja żona (która jest "prenumeratorem") upewniła się na dedykowanym chacie na WhatsApp, że prenumerata automatycznie wygaśnie wraz z 99 numerem i nie musimy nic robić. Dlatego zdziwiliśmy się, gdy kilka dni temu żona dostała informację, że wraz z ostatnimi numerami "starej" serii zostaje nam wysłany głośnik na nową serię oraz pierwszy numer tej nowej serii.
Żona skontaktowała się zatem z De Agostini Publishing na tym samym chacie. Wylosował nam się Pan Tomasz, który albo jest w pracy nowy albo spał na szkoleniu z obsługi klienta. Bo nie wierzę, aby tak profesjonalny podmiot dopuszczał teksty do klienta typu: "to co było w sierpniu się nie liczy, ważne co jest teraz", "kompletnie nie ma pani racji", czy "możemy sobie jednostronnie zmieniać zasady, mamy tak w regulaminie", zakończone pożegnaniem się, mimo kontynuacji rozmowy XD
Ale nie o tym. Bo to, co przeraża, to sedno tej rozmowy. Która sprowadza się do tego, że De Agostini Publishing między sierpniem a grudniem postanowiło jednostronnie przedłużyć kolekcję wszystkim swoim klientem. Oczywiście w żaden sposób o tym nie informując i pobierając z karty (bez żadnej zgody) zwiększoną opłatę XD W normalnej sytuacji byśmy machnęli ręką na te 39,99 zł. Ale przyznam, że postawa pana Tomasz z infolinii (pozdrawiam serdecznie) mnie zaintrygowała. Do tego stopnia, że uznałem, że przetestuję sobie po latach (składało się kiedyś zawiadomienia o czynach nieuczciwej konkurencji) jak działa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Sprawdzę sobie jak działa platforma ODR do rozwiązywania sporów konsumenckich. Ale znacznie ważniejsze będzie zawiadomienie o podejrzeniu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Skoro bowiem mam napisane "czarno na białym", że w podobny sposób przedłużono prenumeratę wszystkim klientom, to może to dotykać potencjalnie nieograniczonej liczby konsumentów.
Nie poruszyłem jeszcze tego, czy wydawnictwo w ogóle ma rację. Oczywiście, że nie ma :)
W ich regulaminie oraz ogólnych warunkach sprzedaży kolekcji brak jest jakichkolwiek postanowień, które umożliwiałyby jednostronne przedłużenie umowy bez zgody (i nawet wiedzy XD) klienta. A nawet gdyby takie postanowienie było to i tak byłoby ono nieważne, jako klauzula abuzywna. Potwierdza to jednolita praktyka UOKiK od co najmniej 12 lat (tyle pracuję w zawodzie :)
Będę was aktualizował :)