19/08/2026
USA podwajają skalę wykupu długoterminowych obligacji skarbowych. Od 9 września do 4 listopada Departament Skarbu będzie przeznaczał co najmniej 4 mld USD na każdą operację odkupu, zamiast wcześniej zapowiadanych 2 mld USD.
Program obejmie obligacje z terminem zapadalności 10–20 lat oraz 20–30 lat.
Oficjalnym celem jest poprawa płynności rynku długoterminowych obligacji. Skarb USA twierdzi, że otrzymuje dużo atrakcyjnych ofert sprzedaży takich papierów, więc zwiększa skalę operacji.
Rynek zareagował bardzo szybko: rentowność:
10-latek spadła o ponad 5 pb do 4,658%,
20-latek o ponad 7 pb do 5,205%,
30-latek o prawie 8 pb do 5,207%.
To istotne, ponieważ wcześniej rentowności długoterminowego długu USA mocno rosły. Rentowność 30-letnich obligacji osiągnęła ostatnio najwyższy poziom od 2007 r.
Dlaczego rentowności wcześniej rosły?
Rynek obawiał się przede wszystkim rosnącego zadłużenia USA i dużej podaży obligacji. Dodatkowo duże firmy technologiczne emitują sporo długoterminowego długu, żeby finansować inwestycje w AI, co zwiększa konkurencję o kapitał.
Co właściwie oznacza wykup?
Departament Skarbu nie spłaca w ten sposób amerykańskiego długu jako takiego. Chodzi raczej o zmianę struktury terminów zapadalności długu — Skarb odkupuje część istniejących, długoterminowych obligacji, co może poprawić płynność i zmniejszyć presję na ich ceny/rentowności. Jak zauważył cytowany w artykule Peter Boockvar, nie jest to redukcja zadłużenia, lecz zmiana jego struktury.
Najważniejszy wniosek inwestycyjny
Rynek odebrał decyzję wyraźnie pozytywnie dla długoterminowych obligacji USA: ich ceny wzrosły, a rentowności spadły. Przykładowo ETF iShares 20+ Year Treasury Bond wzrósł w handlu przedsesyjnym o 1,4%, najmocniej w tym roku.
W skrócie: USA próbują wesprzeć rynek długoterminowego długu w momencie, gdy rentowności były bardzo wysokie. To krótkoterminowo działa na korzyść posiadaczy obligacji, ale nie rozwiązuje fundamentalnego problemu rosnącego zadłużenia USA — zmienia przede wszystkim strukturę i płynność rynku.