17/10/2025
📓 Z pamiętniczka księgowej
🍂 Piątek, dzień 128 bez urlopu. Jesień 2025.
🧮 „20-ty w poniedziałek, więc dziś jest paniczny piątek.”
📆 Dzień 128.
Dziś przyszłam przed 7:00.
Telefon od klienta.
Taki na podgrzanie kawusi o 8:04.
„Dzień dobry Pani Jadziu, czy te podatki to muszę zapłacić?”
Nie, panie Januszu.
To tylko taka zabawa.
Co miesiąc profilaktycznie sprawdzamy reakcję na stres.
📆 Dzień 129.
Mail: „Wystawiłem faktury w Excelu, ale coś się nie chce zaimportować do tego waszego Kasefa.”
Zgadza się, panie Mareczku.
Ani Excel, ani Paint, ani przysięga na Babcię Zdzisie nie pomoże.
KSeF przyjmuje tylko FA(3), a nie FA(antazję).
📆 Dzień 130.
Pani Iwona podesłała 26 faktur na maila.
Wszystkie w nazwie pliku mają „ważne - koszty”.
Żaden nie ma treści.
Jeden załącznik to zdjęcie psa.
Podejrzewam sabotaż. .. no ale piesek ładny.
Może sprawię sobie takiego?
📆 Dzień 131.
Koleżanka z pokoju obok zapytała, czemu liczę na głos.
Nowa jest.
Nowa nie wie, że jak się rozlicza ZUS, to w ten sposób przywołujemy duchy cierpliwości.
📆 Dzień 132.
Dostałam od klienta zapytanie:
„Czy jak nie zapłacę zaliczki na PIT, to ktoś się zorientuje?”
Być może tak, jest taka jedna instytucja - skarbówka.
Zorientuje się też Twoje przyszłe ja, panie Rafale - w momencie w którym otrzyma Pan pismo.
No, ale zaliczek nikt nie pilnuje na bieżąco.
Więc odezwą się jakoś w maju, z odsetkami.
📆 Dzień 133.
Kazik nie dzwonił.
Ciekawe...
Robiłam mu wczoraj wakacje od ZUS.
Składek ZUS ma jakieś trzydzieści pięć tysięcy.
O, wrzucił rolkę - jest w Chorwacji.
Pewnie zapomniał, że zdrowotną i tak płaci.
Może się lekko zdziwić, że mimo wakacji od ZUS dalej do zapłaty ma trzydzieści trzy tysiące. Ahhh, nie będę mu psuć wyjazdu, niech odpoczywa spokojnie. Przypomnę mu zasady jak wróci.
🔔 Przed nami weekend.
Ten cudowny czas, ale nie ... nie przed 20-tym.
Zawsze w niedzielę, zwykle o 23:17 jeden się przypomni:
"Zapomniałem. Jutro 20-ty. Ratujcie.”
Złącznik: sto sześćdziesiąt osiem faktur, 256 megabajtów zdjęć faktur.
Rozkosznie.