02/04/2026
Rząd ponownie wraca do zmian regulacji podatkowych – niestety, jak często bywa, w kierunku niekorzystnym dla podatników. Zamiast w sposób racjonalny i przejrzysty przedstawić obywatelom trudną sytuację finansową budżetu państwa, planowane są rozwiązania zwiększające obciążenia, m.in. dla branży IT – sektora wymagającego wysokich kwalifikacji, ciągłego rozwoju i adaptacji do dynamicznych zmian technologicznych, w tym związanych z rozwojem AI.
Pojawiają się również sygnały o ograniczaniu funkcjonowania rozwijającej się formy opodatkowania, jaką jest tzw. estoński CIT – rozwiązania, które miało wspierać firmy reinwestujące wypracowane zyski.
Warto podkreślić, że system podatkowy został już w dużym stopniu uszczelniony poprzez wdrożenie licznych narzędzi kontrolnych i analitycznych:
• wykorzystanie przez KAS narzędzi do analizy danych przekazywanych przez przedsiębiorców (JPK VAT, JPK KH, JPK KP, JPK ST) oraz wdrożenie KSeF jako kluczowej zmiany w obrocie fakturami,
• system STIR umożliwiający analizę transakcji bankowych firm,
• dyrektywę DAC7, zapewniającą dostęp do danych sprzedawców działających na platformach cyfrowych.
Nieustające zmiany przepisów podatkowych oraz warunków prowadzenia działalności gospodarczej, a także nieprzewidywalne ryzyka geopolityczne powodują narastające wyzwania dla przedsiębiorców. Do tego dochodzą wysokie koszty energii, surowców i paliw oraz poziom stóp procentowych, które bezpośrednio wpływają na budżety firm i gospodarstw domowych.
Jednym z głównych hamulców rozwoju pozostają również wysokie koszty pracy (w tym ZUS i pochodne), a także rosnąca konkurencja o pracowników przy malejącej liczbie osób gotowych do podjęcia zatrudnienia.
Fundusze z KPO, szeroko promowane jako źródło wsparcia rozwoju technologicznego dla mikro i małych firm, w praktyce nie zawsze spełniają pokładane w nich oczekiwania.
Mimo tych wszystkich wyzwań, mikro i małe przedsiębiorstwa w Polsce nadal wykazują ogromną determinację, stanowiąc fundament budowy PKB naszego kraju.
Na koniec warto przypomnieć słowa Margaret Thatcher:
„Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze, jeśli rząd mówi, że komuś da, znaczy, że zabierze TOBIE ,bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy”.
Dlatego dziś szczególnie potrzebna jest większa transparentność działań fiskalnych oraz otwarte komunikowanie powodów ewentualnych decyzji oszczędnościowych. Tylko w ten sposób można utrzymać zaufanie obywateli i reputację państwa, które jest naszym dobrem wspólnym.