07/06/2026
Wyjazd na urlop autem firmowym, tankowanie na trasie i szybka decyzja: „Faktura na firmę!”. Wielu przedsiębiorców uważa, że skoro ich auto jest w tzw. użytku mieszanym, to każdą fakturę z trasy nad morze można bez problemu wrzucić w koszty w ustawowych 75%.
To niebezpieczny skrót myślowy.
Przepisy mówią, że przy samochodzie osobowym wykorzystywanym do celów mieszanych do kosztów trafia 75% poniesionych wydatków eksploatacyjnych, a pozostałe 25% zostaje wykluczone.
Limit to nie magiczna tarcza. Sam fakt, że auto jest zgłoszone jako „mieszane”, nie tworzy automatycznie kosztu firmowego z każdej podróży. Cel wydatku nadal ma znaczenie. Ten 75-procentowy ryczałt to jedynie ograniczenie dla auta używanego prywatnie i firmowo.
Nadal musisz jednak odróżnić wydatek związany stricte z działalnością od tego, który jest w 100% osobisty. Faktura za paliwo zużyte wyłącznie w drodze na prywatny urlop z rodziną nie ma żadnego związku z przychodami Twojej firmy. Zatem w świetle prawa nie powinna w ogóle trafić do księgowości, nawet w proporcji 75%.
Urzędy skarbowe potrafią łączyć kropki. Jeśli z Twoich faktur wynika, że letnie „służbowe trasy” dziwnym trafem prowadziły głównie na Półwysep Helski, a zimowe pod Giewont, zakwestionowanie tych kosztów będzie dla kontrolera prostą formalnością.
Szukasz doradztwa podatkowego, które zapewnia pełne bezpieczeństwo Twojej firmy? Skontaktuj się z nami! ✉️