13/03/2026
Spotykasz się z nami pierwszy raz. Poznajemy się. Uczymy się wzajemnego zaufania. Na analizie finansowej oprócz aktywnej pracy nad Twoim budżetem czy wspólnego rozrysowania całej linii finansowej Twojego życia, dowiadujesz się o wielu rzeczach:
• o niekorzystnych wyłączeniach,
• o tym co już masz i na co Cię realnie zabezpiecza i czy w ogóle,
• uczymy się świadomości finansowej.
To spotkanie z reguły kończy się ogromnym “DZIĘKUJĘ! Naprawdę o wielu rzeczach nie miałam / miałem pojęcia”. A później- jeżeli kierunek Twój i nasz jest spójny, zrozumiały i idziemy w niego razem, doradca mówi “ok, spotkamy się w takim razie w przyszłym tygodniu, postaram się do tego czasu znaleźć takie możliwości, o których dzisiaj rozmawialiśmy”.
Doradca znika na tydzień…
I co się właściwie wtedy dzieje? To jest moment najczęściej największych oszczędności dla klienta pod względem organizacyjnym jak i finansowym.
To my:
• bezpośrednio negocjujemy warunki wybranych umów, • wyszukujemy produktu, który jest w stanie spełnić wszystkie wymagania klienta,
• konsultujemy się z prawnikami czy ekonomistami w sytuacjach do tego niezbędnych,
• robimy burzę mózgów i zmieniamy alternatywy, jeżeli będą potencjalnie bardziej opłacalne dla klienta.
Później jest doradztwo, nasze drugie spotkanie, na którym Ty jako klient widzisz efekt naszej dotychczasowej pracy. Widzisz wynegocjowane stawki, widzisz jasno przedstawione umowy, widzisz alternatywy. Ale sędzia sytuacji jest tylko jeden - TY.
Wiec nie- to nie działa tak, że przychodzisz i dostaniesz na stół 50 gotowych produktów i “pan sobie wybierze”.
To na pewno jest bardzo aktywna praca doradcy przez cały tydzień pomiędzy spotkaniami, a niejednokrotnie też klienta. 🙂
A, że niektóre tematy najlepiej przedyskutować już o 22:00 leżąc w łóżku… e tam, norma 🙂