08/06/2026
Witamy się z Wami w poniedziałek! Mamy nadzieję, że baterie po weekendzie naładowane 🚀
Tak?! To super, bo my w MCount nie zwalniamy tempa i ruszamy z kolejnym postem z naszej edukacyjnej serii - MCount podpowiada 😎
Gotowi?! No to zaczynamy!
Dziś rozprawimy się z tematem WHT, czyli inaczej mówiąc podatkiem u źródła! Tak wiemy, na pierwszy rzut brzmi on strasznie, niejasno...a wiecie, że nawet dorobił się u niektórych miana bycia tzn. "głupim podatkiem"?!
No właśnie, ale w końcu od czego macie nas?! Już Wam wszystko tłumaczymy z księgowego na nasze 😉
Dobrze, ale może najpierw zacznijmy od tego, czym ten podatek u źródła w ogóle jest?!..., bo umówmy się pewnie sama nazwa niezbyt mówi o co w tym wszystkim chodzi, prawda?! Dokładnie, więc rozbrójmy ten temat razem.
Otóż, pewnie kojarzycie coś takiego jak WDT (Wewnątrzwspólnotową Dostawę Towarów) i WNT (Wewnątrzwspólnotowe Nabycie Towarów), czyli sprzedaż i kupno towarów na obszarze UE, prawda?!
WHT w pewnym sensie można uznać za podobny mechanizm, tyle że dotyczy on kupna z zagranicy nie towarów, a usług np. doradczych, badania rynku, reklamowych itd. Wierzcie nam, wachlarz usług podlegających pod WHT jest dość szeroki...a my nie chcemy Was zanudzać całym katalogiem 😅
Jednak przechodząc do konkretów... Jeśli przykładowo kupujecie reklamy od Google, META itp. to cóż, oprócz importu usług i tzw. rozliczenia ,,papierowego" VAT, czyli najprościej mówiąc ujęcia w deklaracji zarówno VAT naliczonego i należnego...co sprawia, że ostatecznie wychodzimy na zero...skarbówka może się doczepić do jednego, a mianowicie do... podatku u źródła!
A to może zaboleć, bo oprócz kwoty z faktury dochodzi jeszcze 20% podatku, a w przypadku konieczności dokonania ubruttowienia kwota z faktury nie stanowi tutaj 100% a 80%, przez to obliczenie podstawy do opodatkowania wygląda następująco:
kwota faktury bez VAT/0,8 = podstawa opodatkowania podatkiem u źródła
Dopiero od tej podstawy liczymy 20% podatku do US. Tak wiemy, może się od tego zakręcić w głowie od samego patrzenia...i wcale się Wam nie dziwimy 🤯
No właśnie...i w tym momencie pewnie zapytacie nas: A czy da się to jakoś legalnie ominąć?! Szczerze?! Tutaj mamy dla Was dobrą wiadomość!
Tak można, jeśli istnieje Umowa o Uniknięciu Podwójnego Opodatkowania, zawarta między Polską a danym krajem, z którego kupujecie dane usługi niematerialne...oraz jeśli posiadacie certyfikat rezydencji np. Google czy META.
Tak, naprawdę wystarczy spełnić powyższe warunki, a poza tym pamiętać o corocznym raportowaniu na odpowiedniej deklaracji (najczęściej IFT-2R) do US do końca marca. Proste, prawda?! 😅
Dobrze, ale już widzimy, że w Waszych głowach pewnie pojawia się już kolejne pytanie: Okej, może i proste...ale gdzie my znajdziemy w ogóle ten certyfikat, o którym mówicie?! 🤔
Otóż, stosunkowo prosto! W przypadku globalnych graczy gospodarczych jak Google czy META, certyfikat ten znajdziecie z poziomu Waszych dokumentów rozliczeniowych, są one ogólnodostępne. Tylko pamiętajcie, aby je pobierać co roku, aby były aktualne i skarbówka nie miała się do czego przyczepić, jasne?! 😉
Uff, mamy nadzieję, że udało nam się jakoś odczarować ten temat dla Was i nie przyprawia Was już o niepotrzebny zawrót głowy...lub co gorsza...zawał serca 😅
Pamiętajcie, że drzwi naszego cyfrowego biura są dla Was szeroko otwarte i tylko czekają na Wasz ruch! Jeśli chcecie podjąć z nami współpracę i zobaczyć jak wygląda rzeczywistość w Księgowości 2.0 zapraszamy do kontaktu! Wystarczy, że napiszecie nam w wiadomości prywatnej hasło CZERWIEC - a my po krótkiej rozmowie z Wami, skroimy ofertę pod Wasze potrzeby! Prosto, po ludzku i bez zbędnego stresu 😎