12/12/2025
KSeF na rympał – odc. 4: POJAWIAM SIĘ I ZNIKAM
Czyli o fakturach-widmo, trwałym zapisie widmo i latarni… widmo.
W ostatnich dniach na LinkedIn i GitHub pojawił się wątek, który powinien zapalić wszystkie czerwone lampki ostrzegawcze.
KSeF zaczął pokazywać problemy znacznie poważniejsze niż „okazjonalne” błędy.
Mamy dziś sytuację, w której faktura jednocześnie jest… i jej nie ma.
🔥 Faktury-widmo w KSeF: mają numer, mają UPO… ale znikają
To nie jest abstrakcja. To nie jest teoretyzowanie.
To realny przypadek z testów:
✔️ faktura otrzymała numer KSeF
✔️ status przyjęcia 200
✔️ UPO potwierdza przetworzenie
❌ faktury nie da się pobrać
❌ nie ma jej w wyszukiwaniu
❌ nie ma jej w eksporcie
❌ permanentStorageDate = null
❌ Aplikacja podatnika wyrzuca błąd
Faktura trafia do szarej strefy systemu, gdzie formalnie istnieje (ustawowo została wystawiona i odebrana!), ale praktycznie – nie da się jej zobaczyć.
To nie jest luka 20 sekund.
To kilkugodzinne przerwy w „trwałym zapisie”.
A więc przez kilka godzin firma może NIE widzieć swoich faktur zakupowych.
I MF twierdzi: „nie szkodzi, bo ostatecznie się zapiszą”.
Nie, szkodzi bardzo.
🧩 Problem #2: źródło problemu było nieznane… bo go w ogóle nie opisano
O tym, że faktura MUSI mieć permanentStorageDate, dowiadujemy się nie z ustawy.
Nie z rozporządzenia.
Nie z oficjalnej dokumentacji.
Nawet nie z pierwszej wersji API.
Dowiadujemy się z błędu na GitHubie miesiąc przed startem systemu.
Czyli jako przedsiębiorcy i księgowi mamy obowiązek działać zgodnie z KSeF, ale…
nie znamy wymagań systemu, bo system ich nie ujawnia.
Jak mamy przygotować procedury, gdy same zasady działania KSeF wychodzą w praniu?
🗺️ „Latarnia” – rozwiązanie czy kolejna obietnica?
MF mówi: spokojnie, będzie „Latarnia”.
Niezależna usługa monitoringu statusu KSeF.
Brzmi świetnie, gdyby istniała.
Na ten moment:
– nie wiadomo kiedy
– nie wiadomo jak
– nie wiadomo co będzie monitorować
– nie wiadomo czy obejmie oba procesy (przyjęcie + trwały zapis)
– nie wiadomo czy będzie działać 24/7
– nie ma dokumentacji
– nie ma wersji testowej
– nie ma daty wdrożenia
Mówiąc inaczej:
Latarnia istnieje tylko w komentarzach na GitHubie.
⏳ 1,5 miesiąca do startu i dostajemy informację, że KSeF ma kolejny „ukryty wymóg”
Do startu systemu zostało półtora miesiąca.
A my wciąż odkrywamy zasady działania, których nie ma w przepisach.
To oznacza jedno:
organizacje mają przygotować procedury do systemu, który nie jest zdefiniowany.
Tymczasem MF zapowiada, że:
👉 15 grudnia dostaniemy „stabilną” wersję systemu.
Stabilną.
W połowie grudnia.
Do obowiązkowego startu 1 lutego.
Trudno to skomentować inaczej niż:
> Według MF przedsiębiorcom, programistom, wdrożeniowcom i księgowym święta się nie należą.
1,5 miesiąca to ma być czas na:
– testy,
– poprawki,
– wdrożenia,
– procedury,
– szkolenia,
– integracje,
– migracje,
– zmiany systemowe.
I wszystko to w oparciu o system, w którym faktura — jak w popowej piosence — pojawia się i znika.
🔚 KSeF to infrastruktura krytyczna. Nie można jej budować na domysłach.
To nie jest:
❌ aplikacja do notatek
❌ beta dla testerów
❌ projekt studencki
To system, przez który przejdą wszystkie faktury w Polsce.
A dziś mamy:
– brak SLA
– brak gwarancji dostępności
– dwa procesy, z których drugi potrafi „zniknąć”
– brak procedur komunikacji
– brak dokumentacji ryzyk
– błędy wykrywane przypadkowo
– zmiany ogłaszane na 6 tygodni przed startem
KSeF musi być przewidywalny.
A dziś jest… niewidzialny jak te faktury.